Log in

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

2019.05.21 - Podróż na wyspę Sylt

Rozpoczęliśmy we wtorek, 21/05 wyjazdem do Gdyni. Stamtąd wieczorem prom do Karlskrony, Szwecja.
Ranek w środę jazda dalej z Karlskrony do Kopenhagi. Miałem zamiar jechać wzdłuż wybrzeża ale deszcz zweryfikował ten zamiar i dałem prosto do celu najkrótszą drogą. To co miało być atrakcją tej przejażdżki czyli most Szwecja-Dania przejechaliśmy we mgle i deszczu i d..a z widoków.
W Kopenhadze zabawiliśmy dwa noclegi zwiedzając miasto wraz z wycieczką do Helsingør do zamku Hamleta. Piękna trasa około 50 km wzdłuż brzegu przez duńskie miejscowości. Pogoda akurat dopisała.
W piątek rano z Kopenhagi na Sylt. Po drodze krótka przeprawa promowa z Havneby w Danii na Sylt.
Cała trasa w deszczu i zimnie (około 8-9 st) i wietrze. Na promie już zebrała się duża grupa dojeżdżających HD.
Wieczorem impreza powitalna i party. Myślałem, że będzie to kameralny zlot. Info na oficjalnym kalendarzu HOG zrobiło swoje. Wg mnie około tysiąca osób.
W sobotę w południe zbiórka na głównym nadmorskim bulwarze i wyjazd na wycieczkę w ponad 500 harleyków. Dalej zimno (8st odczuwalne), ale bez deszczu. W ponad dwie godziny objechaliśmy cały Sylt i zatrzymaliśmy się na poczęstunek w super rybnej knajpie.
Po południu wizyta u lokalnego dealera. Na zdjęciach widać, że oprócz napisu na szyldzie chałupa niczym nie przypomina salonu HD. Zresztą motocykli tam się nie kupi.  W sklepie same ciuchy.
Zlot zorganizowany perfekcyjnie, po niemiecku. Wszystkie informacje, mapki, kupony na napitki i jedzenie przysłali wcześniej do domu pocztą. Gdyby było cieplej to polecałbym taką wycieczkę. No ale wszystkiego mieć nie można.
W niedzielę wyjazd do Hamburga. Znowu przeprawa promem do Danii i stamtąd do Niemiec. Znowu w deszczu, zimnie i wietrze. W Hamburgu Beata przesiadła się na samolot, a ja samotnie do domu. Od Hamburga już przestało lać, więc zaczęło się fajne jechanie. Nocleg w Poznaniu i w poniedziałek szczęśliwie już w domu.
Kolejna trasa zaliczona i zaznaczony punkt na mapie gdzie nasze barwy dotarły:)
                                                                                                                                 Milimetr