Anmelden

Einloggen

Username *
Password *
an mich erinnern

2020.06.26 - Podlasie

Z Warszawy na Podlasie jest "rzut beretem". Dojazd też fajny, bo niekoniecznie trzeba gonić trasami szybkiego ruchu, żeby dojechać do celu. tym razem wybraliśmy drogę przez Węgrów i Drohiczyn, gdzie czekała na nas nasza białostocka ekipa i wspólnie zjedliśmy dobry obiadek. W pogodowym cieple dojechaliśmy do miejsca przeznaczenia. Rozlokowanie w klimatycznych domkach ( był też kamperek :-) ) i powitalny sznapsik z kanapkami w miejscowej knajpce. Wieczorem  zajadaliśmy podlaskie przysmaki, śpiewaliśmy przy dźwiękach przywiezionej gitary i tak dalej ;-) .Rano po późniejszym śniadanku wskoczyliśmy na harleyki i w trasę - po podlaskich drogach. Po drodze zaliczyliśmy Muzeum Ikon w Supraślu, które każdemu polecamy chociażby ze względu na ciekawą formę zorganizowania wystawy. Dalej dojechaliśmy do końca świata czyli do niepowtarzalnego w swej formie obiektu. Tam zjedliśmy dobre jedzonko i przeczekaliśmy letnią burzę. W drodze powrotnej  całą drogę przesuwaliśmy się na granicy ulew, co dodało smaczku  tej ciepłej wycieczce. W niedzielę żal było wracać, ale na pewno nie raz jeszcze na Podlasie przyjedziemy.